Dramat uchodźców: na ziemi niczyjej

Czas Czytania ~3 Min.
Miałeś ciężki dzień w pracy, ale to nie ma znaczenia. Wróć do domu, przygotuj coś na obiad i możesz podzielić się nim z rodziną. Wyobraź sobie, że pewnego dnia stracisz wszystko i będziesz musiał opuścić dom, pracę, życie, a nawet rodzinę. Tak żyją uchodźcy.

Nastąpił atak. Matka chwyta syna za rękę. Dlatego bierze ostatni oddech w ramionach osoby, która widziała jego narodziny. Nawet dziś dziecko oddziela się od rodziny i nie wie, kiedy znów ją zobaczy. Jest zmuszony to powiedzieć

Dramat uchodźców mówi o bólu tysięcy ludzi. Ludzie, którzy marzą, dążą do tych samych celów co my. Dzieci, które z powodu cierpienia nie potrafią się już śmiać.

Kim są uchodźcy?

Można ich nazwać imigranci przymusowi, biorąc pod uwagę, że w kraju pochodzenia są prześladowani z powodów rasowych lub ideologicznych. Ale także dlatego, że ich kraj nie zapewnia im gwarancji stabilności i bezpieczeństwa niezbędnych do godnego życia.

Uchodźcy nie przyjdą, żeby ukraść nam pracę. Nie przychodzą z kaprysu. Nie są terroryści .

nikt nie wkłada swoich dzieci na łódź

chyba że woda jest bezpieczniejsza niż ląd.

Nikt nie idzie palić sobie dłoni

pod pociągami

pod wagonami.

Nikt nie spędza dni i nocy w brzuchu ciężarówki

żywiąc się gazetami

chyba że przebyte mile

nie oznaczają więcej niż zwykłą podróż.

-Wyciąg z Dom w hrabstwie Warsan

Jakie psychologiczne konsekwencje niesie ze sobą bycie uchodźcą?

Życie jako uchodźca to życie na ziemi niczyjej. Niemożność prowadzenia normalnego życia w miejscu, które uważałeś za swój dom, a jednocześnie napotkanie zdecydowanego sprzeciwu ze strony wielu możliwych krajów azylu, powoduje nadmierny poziom lęku lub depresji… a jednocześnie prowokuje poczucie zemsty.

Do tego wszystkiego należy dodać ciągłe bombardowania. W ten sposób ustanawia się stan nadmiernej czujności stres chroniczny który często działa jak detonator w przypadku zaburzeń o większym charakterze i nasileniu, takich jak schizofrenia lub zespół stresu pourazowego.

Nic więc dziwnego, że osoba niezrównoważona społecznie i psychicznie dopuszcza się czynów odległych od legalnych i etycznych lub który polega na grupie, która twierdzi, że zagwarantuje swoim niewolnikom bezpieczeństwo, zbawienie i sprawiedliwość. Kto nie szukałby sojusznika, gdy wszystko zawodzi?

Jednak jesteśmy zaskoczeni. Jak łatwo jest zobaczyć źdźbło w oku drugiego, jak trudno zobaczyć belkę we własnym! Najnowsze wiadomości pokazują wzrost liczby skrajnie prawicowych ruchów politycznych, zwłaszcza w Europie. bezpieczeństwo ?

Jaka jest nasza rola w dramacie uchodźców?

Kiedy maleńka możliwość pokonania piekielnego rejsu morskiego na pokładzie kadłuba przez pustynię lub po latach pielgrzymowania w rękach mafii jest bardziej atrakcyjna niż przebywanie na własnym terytorium… żadna przeszkoda, żadna granica, żaden dekret, żaden policjant, żaden drut kolczasty, ani nawet samo Morze Śródziemne nie wystarczyłyby, aby zatrzymać rodzinę w poszukiwaniu lepszego życia, godnego życia.

Odwracanie wzroku nie rozwiąże problemu. Nawet finansowanie konfliktu go nie rozwiąże. Nie mamy środków, aby je przyjąć, ale czy mamy je, aby zapewnić broń? Te podwójne standardy dotyczą nas wszystkich.

Dlaczego? Bo to jest podróż w obie strony: im dalej rzucimy bumerang, tym silniejszy będzie cios, gdy będzie on wracał. Unia Europejska. Albo akceptujemy dramat i potwierdzamy go, ale nigdy nie pozwalamy, aby wciągnął on nasze społeczeństwo.

Wnosząc wkład tylko w jedną z tych zmiennych, budujemy bombę zegarową. Co byś zrobił, gdyby zniszczyli Twój dom, porwali Twoje dziecko lub zbombardowali Twoją rodzinę? Co byś zrobił, gdybyś stracił wszystko i nie miał najmniejszej szansy na poprawę swojej sytuacji? Co byś zrobił, gdybyś czuł się przytłoczony bezsilnością i poczuciem, że wszystko dzieje się przy współudziale tych, którzy mogliby tego uniknąć?

Odpowiedź jest prosta. To moment, w którym życie zaczyna tracić sens: ktoś dokonuje samozniszczenia, szuka zemsty lub zbawienia. W tym momencie nasza interwencja ma fundamentalne znaczenie.

Udowodniono, że większość ataków nie została przeprowadzona przez złych Syryjczyków, którzy przybyli, aby nas wszystkich zabić, ale przez rdzennych mieszkańców Europy. Drugie pokolenie, które nie czuło się mile widziane w swoim adoptowanym kraju. Podwójnie odrzucony ponieważ nie został uznany przez prawo za Francuza lub Niemca, ale nawet za Syryjczyka lub Irakijczyka. Być niczym więcej niż przyjaciółmi z tymi, którzy są zainteresowani użyciem ich jedynie jako broni.

To właśnie tutaj, na tej ziemi niczyjej, charakteryzującej się brakiem tożsamości i przynależnością do grupy odniesienia, rodzi się „dla każdego, kto może się uratować”.

Wszyscy jesteśmy tacy sami... a czasem o tym zapominamy

Wydaje się, że o tym zapomnieliśmy. Między XIX a XX wiekiem ponad dziesięć milionów Włochów przekroczyło granice i skierowało się w stronę oceanu, szukając azylu w państwach świata zachodniego. Wielu z nich nigdy nie wróciło.

Jak napisał Neruda: Miłość jest tak krótka, a zapomnienie tak długie.

Ale jeszcze bardziej zdumiewające dane dotyczą czasów współczesnych. Nasza młodzież odchodzi. W Europie, Chinach, Francji, Irlandii… wyjeżdżają w poszukiwaniu lepszej przyszłości. Zjawisko, które może przelać się na nich, na ciebie i na każdego z nas.

Do nas należy podniesienie głosu w obronie tych, którzy dusili się we łzach. Na rzecz 10 tys dzieci zniknęli na ziemiach europejskich, gasząc nadzieję ich rodzin na ponowne zobaczenie ich pewnego dnia. I wszystkich, którzy sprzedają swoje ciała w obozach dla uchodźców w zamian za życie.

UNICEF rozpoznał w 2015 roku prawie 1500 poważnych przypadków przemocy wobec nieletnich, w tym morderstw, okaleczeń, werbowania i porwań. Wśród nich jest 400 przypadków śmierci dzieci i prawie 500 dzieci okaleczonych. A od tych danych minęły już dwa lata. Czy to też są terroryści? Daj nam korzyść w postaci wątpliwości.

Najprostszym ćwiczeniem, które może pomóc, jest otwarcie umysłu i serca na tych, którzy są podobni do nas.

Popularne Wiadomości